21. Światowy Zjazd i Pielgrzymka Kresowian odbył się w niedzielę, 5 lipca na Jasnej Górze.

Aktualności

21. Światowy Zjazd i Pielgrzymka Kresowian odbył się w niedzielę, 5 lipca na Jasnej Górze.

Z informacji Biura prasowego Jasnej Góry:

Ks. Grzegorz Draus z lwowskiej parafii św. Jana Pawła reprezentował przy ołtarzu jasnogórskich rodaków ze Lwowa

Każde spotkanie w jasnogórskim sanktuarium, jak podkreślają organizatorzy, to „wołanie z Jasnej Góry o prawdę i pamięć narodową”. Jasnogórski Zjazd organizowany jest w 70. rocznicę wypędzenia z Kresów Wschodnich II RP.

W zjeździe i pielgrzymce uczestniczyli Kresowianie, sympatycy i przyjaciele ruchu kresowego. Obecni byli: Jan Skalski, prezes Światowego Kongresu Kresowian; Maria Mirecka-Loryś, honorowy członek Kongresu; Krystyna Markut, prezes Polsko-Amerykańskiej Fundacji Kultury Polskiej z Florydy; Anna Paudyn, Sekretarz Generalny Fundacji im. Adama Mickiewicza w Kanadzie, a także przedstawiciele Organizacji Kresowych i Patriotycznych, przedstawiciele Związku Sybiraków i Związku Wypędzonych z Kresów Wschodnich, członkowie Organizacji Kombatanckich i Kresowych z kraju i zagranicy oraz ich poczty sztandarowe.

 

„Jestem wzruszony modlitwą Kresowian. My istniejemy też dzięki temu, że tam Polacy zostali, albo że zostali rozproszeni po dawnym Związku Radzieckim, i dzięki pomocy tych, którzy musieli z żalem tą ziemię opuścić, ale o niej pamiętają. Kościół Katolicki, by się na Wschodzie nie odrodził bez pomocy Kościoła w Polsce i to nie tylko przez to, że tacy jak ja dołączają do tych, którzy tam wyjeżdżają i działają, ale chodzi również o duchową i materialną pomoc tych, którzy w Polsce zostają – mówi ks. Grzegorz Draus, proboszcz parafii św. Jana Pawła II we Lwowie – Modliłem się za tą najmniejszą i najmłodszą duszpastersko rzeczywistość Lwowa, którą jest parafia św. Jana Pawła II. Mała, nieliczna wspólnota, ale opierająca się na ludziach, których wybór wiary nastąpił dzięki rodzicom i dziadkom, którzy ich od dzieciństwa prowadzili do Lwowskiej Katery. (…) Pielęgnują oni wiarę i budują swoją tożsamość, są kolejnym pokoleniem wiernych Kresowian”.

 

„Znam sytuację naszych rodaków tam (we Lwowie) mieszkających, chciałbym takie dwie rzeczy podkreślić: niestety duża tendencja do wyjazdu, wiele młodzieży chce wyjechać, chce osiąść w Polsce, ja bym się z tego tak bardzo nie cieszył, chociaż mają wtedy rozwoju, wspaniała rzeczą jest, że mogą się uczyć, ale przykrą rzeczą jest, że wyjeżdżają, ale ja ich rozumiem, mają dobrą perspektywę wtedy. Ale drugi też aspekt, są ci, którzy zostali, którzy chcą zostać, wtopili się w miejscowe środowisko, ale dla nich takim punktem tożsamości, jest może nie tyle nawet język, ale świadomość, że jesteśmy rzymsko-katolikami, i to ich odróżnia od tej większości, wymaga pewnej odwagi, chociażby świętowanie w innym terminie, według innej tradycji, ale to oni są tą nadzieją. Nie odrodziłby się Kościół, gdyby nasi rodacy tam nie pozostali. On ma perspektywę, mimo trudnej sytuacji gospodarczej, mimo dużej imigracji. Moja społeczność jest niewielka, niewiele ponad 100 osób, to są ci, którzy do nas przychodzą do Kaplicy, ale z nich jedna czwarta to są dzieci w wieku przedszkolnym, to pokazuje jakąś nadzieję” – opowiada ks. Grzegorz Draus.

 

„Minął rok a problemy, które nurtowały nas w ubiegłym roku, nas kresowian a w zasadzie i Polkę pozostały te same – zauważa Jan Skalski, prezes Światowego Kongresu Kresowian – Wiemy co dzieje się za wschodnią granicą, wiemy też, że polityka aktualnych władz III RP jest nastawiona nie powiem antypolsko, ale antyludzko. Nie możemy się przebić przez gąszcz biurokratycznych barier, nie możemy się przebić przez opór rządzących, aby problemy kresowian przynajmniej upublicznić w ten sposób, aby stały się powszechnym wołaniem o prawdę, o zmianę. Jest nadzieja, że ten rok akurat jest rokiem, który dokona przełomu”.

 

„Lwów to jest najbliższe miejsce Polski, tam było serce, tam Jan Kazimierz składał śluby i tam koronował Matkę Bożą na Królowa Polski, tam również biło serce polskiej kultury i nauki, a wiec wszystko to, co się składa na pojęcie Narodu, tam są tradycje niepodległościowe” – podkreślił Jan Skalski.

 

O godz. 9.30 w Kaplicy Matki Bożej została odprawiona Msza św. za poległych i pomordowanych na Kresach Wschodnich II RP. Eucharystii przewodniczył ks. Grzegorz Draus, proboszcz parafii św. Jana Pawła II we Lwowie, a homilię wygłosił ks. Tadeusz Isakowicz–Zaleski, proboszcz parafii ormiańskiej w Gliwicach, historyk, autor książki „Przemilczane ludobójstwo na Kresach”. Słowa powitania w imieniu ojców i braci paulinów wypowiedział o. Zbigniew Kluska.

 

„Dzisiaj także wspominamy 70. rocznicę zakończenia II wojny światowej. Dla całego świata jest to data radosna, zakończyła się wojna i w Europie i w Azji. Ale dla mieszkańców Kresów Wschodnich to nie jest data radosna, albowiem najpierw w wyniku Paktu Ribbentrop-Mołotow, czwarty rozbiór Polski, podzielono Polskę na pół, między Niemcy a Związek Radziecki. Od 1945 r. rozpoczął się eksodus, wypędzenie Kresowian. Ci co ocaleli, zostali przesiedleni w nieznane, na ziemie północne i zachodnie, niektórzy pozostali, ale zniszczono nasze cmentarze, kościoły, sanktuaria Maryjne, pałace, dwory, wioski.”

 

Podczas Mszy św. została poświęcona urna z ziemią z Wołynia – „ Z miejsc, wiosek, które dzisiaj już nie istnieją, tam jest krew polska w tej ziemi, została wyjęta ta ziemia z miejsc mordów.” – mówił ks. Tadeusz Isakowicz–Zaleski.

 

Po Mszy św. w Sali o. Kordeckiego rozpoczęło się Otwarte Forum Kresowe z udziałem przedstawicieli Sejmu i Senatu RP, partii politycznych oraz delegatów organizacji kresowych z kraju i ze świata. W czasie Zjazdu i Pielgrzymki poruszane są m.in. takie tematy jak: ‘Kresowianie wobec wyborów do Sejmu i Senatu RP’. Przedstawiciele partii politycznych przedstawili program swojego ugrupowania, dotyczący polskiej polityki wschodniej i polityki wobec polskich mniejszości narodowych oraz podsumują dotychczasową działalność swojej partii na rzecz spraw kresowych.

 

O godz. 14.00 odbył się koncert w wyk. chóru ECHO KRESÓW pod kier. A. Wołkowskiego pt. „A myśmy szli i szli……. Z Polski do Polski”.

  1. Stanisław Tomoń, Biuro prasowe Jasnej Góry.

Foto: Biuro Prasowe Jasnej Góry

P.S.

Przypomnijmy, że w 27.06.2001 we Lwowie, podczas wizyty Jana Pawła II, na początku Litrurgii bizantyjskiej (było to najliczniejsze w historii Ukrainy zgromadzenie, półtora miliona osob) kard. Lubomyr Huzar, który przywitał Jana Pawła II i w imieniu swego Kościoła przebaczył oprawcom i prześladowcom grekokatolików oraz przeprosił za winy popełnione przez ukraińskich grekokatolików: «niektórzy synowie i córki ukraińskiego Kościoła greckokatolickiego wyrządzali zło — niestety świadomie i dobrowolnie — swoim bliźnim z własnego narodu i z innych narodów. W Twojej obecności, Ojcze Święty, w imieniu ukraińskiego Kościoła greckokatolickiego pragnę za nich wszystkich prosić o przebaczenie Boga».  Św. Jan Paweł II powiedział we Lwowie: „Niech przebaczenie — udzielone i uzyskane — rozleje się niczym dobroczynny balsam w każdym sercu. Niech dzięki oczyszczeniu pamięci historycznej wszyscy będą gotowi stawiać wyżej to, co jednoczy, niż to, co dzieli, ażeby razem budować przyszłość opartą na wzajemnym szacunku, na braterskiej wspólnocie, braterskiej współpracy i autentycznej solidarności”.

W 2016 przybędziemy na Jasną Góre.  Przed Zjazdem Kresowian (który odbędzie się 3 lipca), jako wstęp do niego, w sobote 2 lipca 2016 planujemy pielgrzymkę Przyjaciół Parafi św. Jana Pawła we Lwowie na Jasną Górę, z udziałem przedstawicieli naszej Lwowskiej wspólnoty i tych, którzy z Polski i zagranicy współtworzą to dzieło. Nastepnego dnia włączymy się do niezwykłego Zjazdu Kresowian. Spotkajmy się! Szczegóły wkrótce.

Ks. G.Draus

Kresowianie

Kresowianie

 

ks. Grzegorz Draus poświęca Ziemię z Wołyńskich mogił

ks. Grzegorz Draus poświęca Ziemię z Wołyńskich mogił

 

Msza na Jasnej Górze za Kresowian i Rodaków na Wschodzie

Msza na Jasnej Górze za Kresowian i Rodaków na Wschodzie

 

Zjazd odbył się w największej na Jasnej Górze Sali Kordeckiego

  Msza na Jasnej Górze za Kresowian i Rodaków na Wschodzie