Listy ze Lwowa

Listy ze Lwowa

Serdecznie pozdrawiamy ze Lwowa.

Dziękujemy za modlitwy, wsparcie  i pamięć o naszej parafii.

 

lwów

Wiele dzieł Bóg czyni na naszych oczach:

Nasza kaplica

Od 5 października ub. r. cieszymy się naszą kaplicą, postawioną na ziemi przy mającym powstać kościele. Ks. Arcybiskup Mieczysław Mokrzycki poświęcił kaplicę i odprawił pierwszą Mszę. W programie uroczystości była intronizacja i podanie do ucałowania wszystkim uczestnikom Mszy relikwii św. Jana Pawła II. W czasie liturgii szepcze mi ks. ceremoniarz (sekretarz Arcybiskupa): „Zmiana programu. Nie będzie ucałowania relikwii. Za dużo ludzi„. Dotychczas istnieliśmy w ciepłych, gościnnych murach Ukraińskiego Katolickiego Uniwersytetu. Przechodząc do oddzielnie stojącej, widocznej kaplicy – spotkaliśmy trzy razy większą liczbę wiernych niż dotychczas, już pierwszej niedzieli, tuż po poświęceniu kaplicy. To świadczy, jak ważnym jest tutaj widoczny znak świątyni. Gdy będzie zbudowany kościół, jeszcze bardziej to wpłynie na rozwój parafii. Otrzymaliśmy siły do trudnego dzieła. Przystępujemy już do budowy, po wielu trudnościach administracyjnych. Z Bożą pomocą. Nasza kaplica i teren budowy położony jest u początku Lwowa, administracyjnie już są to Sokolniki, ul. Stryjska 6, nieopodal „Stryjskiego” dworca autobusowego. Zapraszamy.

Jak dobrze, gdy bracia są razem…

Otrzymujemy niespodziewaną pomoc. Grupa Odnowy w Duchu Świętym, z parafii … grecko-katolickiej prowadzi u nas i dla nas ewangelizację, znaną też i w Polsce pod nazwą „kurs Alfa”. Podczas czwartkowych wieczorów (razem 15) odbywają się czterogodzinne sesje: modlitwa, katecheza, i… herbata. Prowadzi to dwudziestoosobowa grupa starszej młodzieży. Ich „kampania reklamowa” to docieranie indywidualne do ludzi. Na zaproszeniach synteza katolickiej jedności: „Grecko-katolicka wspólnota zaprasza, z błogosławieństwem metropolitów: Mieczysława Mokrzyckiego (rzym-kat.) i Igora Woźniaka (greko-kat.) na kurs w rzymsko-katolickiej kaplicy św. Jana Pawła II”. Przychodzi regularnie prawie trzydziestu dorosłych, w większości nowi, spoza parafii. I jak tu nie wierzyć w jedność i miłość braci różnych obrządków.. Inny znak: dawny kościół w Sokolnikach (nasza parafia obejmuje południe Lwowa i Sokolniki) był przebudowany w XIX wieku przez ks. Romualda Stankiela (na jego grobowcu widnieje napis: „wygnaniec z Wilna”). Po 1945 roku, po wyjeździe Polaków, stał się cerkwią prawosławną, obecnie grecko-katolicką, cały czas otaczano w nim czcią stare figury Jezusa i Marii, umieszczone nad ikonostasem. Bez żadnych próśb czy sugestii z naszej strony, greko-katolicki proboszcz, wspierający nas i sprawę naszej parafii, zdjął figury z nad ikonostasu, i uroczyście przekazał nam.

Nowi ludzie

Mamy od kilka lat mamy naszych parafialnych katechistów Drogi Neokatechumenalnej. Dzięki kolejnym katechezom są nowi, często początkujący w wierze ludzie. Przyszedł też muzułmanin pochodzący z Azerbejdżanu, teraz jest  gorliwym katechumenem –  kandydatem do chrztu. Tego lepiej nie rozgłaszać – dla naszego bezpieczeństwa :). Jeszcze większym „rabanem” był chrzest w więzieniu. Naszym Parafianinem (więzienie jest na terenie parafii, zresztą kiedyś wyjdzie na wolność) jest teraz żyd Jurij urodzony w Hajfie, w księdze chrztów z nieukrywaną satysfakcją w rubryce „religia matki” wpisałem: „judaizm”. Neofita wiernie dotrzymuje swojej  kulturowej  tradycji. Dlaczego przyszedł do chrztu? Opowiada: „Przychodziłem na nabożeństwa różnych wyznań. Zazwyczaj prosiłem o pomoc. Podszedłem do katolików, a tam kapelan powiedział, że nigdy nie dał więźniowi bezpośrednio do rąk nawet guzika. Ma za to inny, niewyobrażalnie większy dar – Jezusa Chrystusa. Co wybierasz?” I nasz Jurij wybrał. Chrystusa.

Korzenie

Chyba każda parafia na Ukrainie rozpoczynała się od wiernych Polaków, którzy zachowali wiarę i język przodków. Czasami były to dramatyczne historie. Mówił ktoś, że jego rodzice modlili się po polsku, ale już nie rozmawiali, pamiętając rozstrzeliwania i zsyłki. Nie chcieli narażać dzieci. Ale mowa modlitwy trwała. Piękne są msze po polsku, z mocnymi śpiewami. mamy też lekcje polskiego. Wszystko po to, by każdy czuł się jak u siebie w domu.

Znana Polsce i na świecie, popularna

Ekstremalna Droga Krzyżowa

 

Odbyła się już drugi raz we Lwowie z inicjatywy naszej Parafii, zorganizowana przez naszych ludzi. Siedemdziesięciu, w większości młodych wyruszyło z naszej kaplicy u południowym początku miasta, potem przez Rynek (przyjęto nas na odpoczynek o 3 w nocy w pomieszczeniach… Rady Miasta), Wysoki Zamek, do Brzuchowic. Całą noc, 30 kilometrów w deszczu. Mają wiarę i wytrwałość! Większość uczestników Ekstremalnej Drogi Krzyżowej nie była  nam znana. Rozszerzamy się…

                                  

Dziękujemy za  współtworzenie naszej parafialnej misji we Lwowie. Niech Chrystus Zmartwychwstały da się rozpoznać w tych paschalnych świętach!

Zapraszamy do Lwowa! Będziemy radzi móc gościć w naszej Parafii i Lwowie!

Grzegorz Draus wraz z całą Rzymsko-katolicką Parafią św. Jana Pawła II we Lwowie