Parafia plemienia Baluba albo parafialny odpust

Aktualności

Parafia plemienia Baluba albo parafialny odpust

Dźwięk szafaru rozpoczął śpiew Litanii do świętego Jana Pawła i odpustową Mszę. Podczas odpustu musi być procesja, a tego roku poszla bardzo daleko – aż do ziem kongijskiego plemienia Baluba, skad pochodzą dwie ochrzczone podczas tej liturgii studentki medycyny. 

Parafia św. Jana Pawła, funkcjonująca w ścianach Ukraińskiego Katolickiego Uniwersytetu świętowała dzień swego Patrona.

Wy jesteście naszymi starszymi braćmi” powiedział Jan Paweł II w rzymskiej synagodze.

Kościół  korzysta z duchowego bogactwa żydowskiej tradycji. Dlatego dla uczczenia naszego święta pastor wspólnoty żydów mesjanistycznych (wierzących w Jezusa jako Mesjasza) grał na hebrajskim liturgicznym istrumencie zwanym „szafar”. Wygląd instrumentu  (skręcony  bawoli róg) ukazuje, że chwałę Bogu można oddawać tylko wtedy, gdy „nagnie się” swoja wolę do woli Bożej.

„Powinniśmy dążyć do większej jedności niż do tej, która osiągnęliśmy”

Zapełniona kaplica Uniwersytetu. Msze św. celebruje o.Michał Stanczyszyn, jezuita,  który cztery dni wcześniej przyjął święcenia kapłańskie z rąk greko-katolckiego arcybiskupa Igora Woźniaka. O. Michał ma prawo odprawiać liturgie w dwóch obrządkach – oddycha dwoma płucami, jak to mówił św. Jan Paweł.

„Misyjność jest naturą Kościoła”

Liczna grupa afrykańskich studentów przybyła na chrzest swoich sióstr: Glorii Mitongo i Alegriji Ngalula. Są to kongijnki z plemienia Baluba (zwanego też Luba, z prowincji Kasaja). Po emigracji rodziców zamieszkują w Zambii. We Lwowie studiują medycynę. Jeszcze w Zambii rozpoczęły katechumenat, wydział misyjny naszej parafii prowadził dla nich spotkania w akademiku.

W świeto Jana Pawła, ktory odbył tak liczne misyjne pielgrzymki aby ludzie „otworzyli na ościerz drzwi swego serca dla Chrystusa”, afrykanki w parafii jego imienia przyjęły chrzest. Plemię Baluba w swojej dawnej,  jeszcze pogańskiej tradycji oddawało cześć jedynemu Bogu, którego nazywali Wielkim Królem i Ojcem wszystkich. Katechumenat (odbywany w Zambii i we Lwowie) wprowadził  ich w życie chrześcijańskie. Uwierzyli, ze ich Bóg i Ojciec posłał Chrystusa, Zbawiciela świata i zanurzyli się w Śmierć i Zmartwychwstanie Jezusa. Afrykanki zostały dosławnie zanurzone w dużej chrzcielnicy. Jak czytamy w obrzędach chrzcielnych chrzest przez zanurzenie „dokładniej wyraża że chrzest jest wejściem w śmierć (zanurzenie) i Zmartwychwstanie (wynurzenie) Chrystusa. Przed wejsciem do chrzcielnicy zdjeły zielone płaszcze (symbol dotychczasowego życia i tylko słabej naszej natury, sposobu myślenia i działania, podobnie czynili katechumeni w pierwszych wiekach, ten znak pozostaje w księdze liturgii chrztu) i w czarnych (jak skóra) nieprzemakalnych sukniach weszły do wody. Po chrzcie przyjeły (własnorecznie przez nich uszyte) białe szaty, symbol przyjęcia natury dziecka Bożego, odrodzonego w Chrystusie. Chrześijanin jest „drugim Chrystusem”, podobnie jak Chrystus czyni.

Zadziwia gorliwość wiernych z Afryki: większość ma Biblię, Katechizm, mszał, dokumenty II Soboru Watykańskiego na…. swoich telefonach. Podczas spotkań biblijno-katechetycznych tylko my, europejscy katecheci używamy papierowej Biblii!

Wspólna agapa przedłużała święto. Nowochrzczone chodziły w białych szatach. Ci, którzy żłozyli im zyczenia i zrobili wspólną fotografię, otrzymali pamiatkowy obrazek.

Drodzy nasi Przyjaciele Parafii św. Jana Pawła we Lwowie! Dołaczamy was do wspólnej fotografii z Gloria Mitongo i Alegrija Ngalula, które są silne i waszą wiarą! Jesteście ich chrzestnymi rodzicami

Grzegorz Draus