Pierwszy odpust w lwowskim szpitalu psychiatrycznym na Kulparkowie

Aktualności

Pierwszy odpust w lwowskim szpitalu psychiatrycznym na Kulparkowie

Parafia św. Jana Pawła II od siedmiu lat prowadzi duszpasterstwo w szpitalu psychiatrycznym na ul. Kuplarkowskiej. Duszpasterstwo odbywające się na poszczególnych oddziałach, które z tytułu specyfiki miejsca tworzą odrębne wspólnoty, mają swoich patronów (na przykład św. Brata Alberta – oddział 18, św. Mikołaja – oddział dziecięcy)  Posługa na kobiecym oddziale 20 jest pod patronatem Matki Bożej Miłosierdzia. Z racji przypadającego w tych dniach święta Matki Bożej Miłosierdzia (Ostrobramskiej), a także Dnia Ubogich na oddziale 20 celebrowano Msza odpustowa. Był to pierwszy od wojny rzymsko-katolicki odpust w szpitalu na Kulparkowie. Jak zwykle przy odwiedzinach duszpasterskich odbywała się spowiedź, w tym czasie siostry albertynki (regulanie odwiedzają szpital, przynoszą jedzenie wielu chorym) i wierni z parafii spotykali się z chorymi. Uroczysta Msza, z wystawieniem Najświętszego Sakramentu i Litanią Loretańską zgromadziła większość chorych z oddziału, prawie czterdzieści osób. Pod dużym krzyżem (był używany na modlitwie w auli w czasie Regionalnego Spotkania Taize we Lwowie), któremu można powierzyć swoje bóle, była ustawiona figura Matki Bożej, która wyprasza siły by trwać przy swoim krzyżu. Na ten i inne oddziały przekazano zebraną wśród wiernych Parafii św. Jan Pawła II odzież, parafianie zadbali też o słodki stół. Dzięki pomocy zebranej przez ks. Łukasza Leśniaka z diecezji rzeszwskiej w tamtejszych szkołach przekano albertynkom produkty żywnościowe, z których siostry przygotowują obiady dla chorych, których nikt nie pomaga i nawet nie odwiedza oraz innych ubogich.

Na Mszy byli obecni pracownicy szpitala, kierownik ciepło podziękowała za posługę Parafii w szpitalu. „Tu zawsze drzwi dla was są zawsze otwarte. Jak dobrze, że pochylacie się nad tymi, którzy tak często są opuszczeni”.

Ks. Grzegorz Draus twierdzi, ze posługa w tym szpitalu jest dla niego odpoczynkiem i nabieraniem sił.

Odpustowy obiad miał miejsce u zaprzyjaźnionych greko-katolickich sióstr bazylianek, które mają pod regularną, duchową i materialną opieką kilku chorych.